środa, 22 stycznia 2014

Sorry, jak jest zima to musi być zimno ...

Wczorajszy dzień żył ponoć słowami naszej nowej pani minister. Dowiedziałem się o tym właściwie na koniec dnia i z przerażeniem stwierdziłem, że naprawdę zima dała nam dużo dyspensy skoro tak reagujemy na zimno.
Faktycznie prowadząc auto rano czułem doskwierający chłód przez pewien czas i nawet przestawiłem licznik na wskażnik temperatury, ale żeby od razu robić z tego wiadomość dnia??
Najwaspalniasze, że pewne istoty mają to całkowicie w nosie. Coż bardziej potrzeba od pełnej miski i ciepłego kojczyka - pierwotnego, który przybył z nami z wyprawki jeszcze? Ok, potrzeba dłoni Dużego który by wytarmosił to futro ... nareszcie wróciłeś ...


wtorek, 7 stycznia 2014

Czas leci ...

Dzisiaj jakoś niechcący spojrzałem na bloga, potem zobaczyłem pierwszy post z 2009 roku i się przeraziłem. Znacznie słabiej zareagowałem na moment publikacji ostatniego posta jak na fakt tego kiedy rozpocząłem pisanie. Kim byliśmy 5 lat temu? Co nas motywowało do działania, co powodowało szybsze bicie serca? A co takiego planowaliśmy osiągnąć?

Zaczyna się Nowy Rok więc pewnie jak każdy mam pewne postanowienia. Ciekawe co takiego postanowiła ona?