środa, 31 marca 2010

Pieszczoch ...

A zatem Viola zgadła :) to jest brzuszek Emi. Wraz z drugimi urodzinami Emi widać że dorośleje i zaczyna coraz bardziej być miziastym kotką. Oczywiście nadal to Ona musi mieć ochotę na pieszczoty, bo wzięta na ręce to długo nie posiedzi na kolanach, ale jak ma dzień to czsami mam jej dość :)
Najbardziej trafia ją rozpustny dzień gdy jestem w domu dłużej, na przykład w weekend. Wtedy jakby oswajała się z obecnością - wyczuwała lenistwo u swego Dużego i po chwili zaczyna się. Nagle, wogóle nie proszona potrafi przybiec, po czym miaucząc wskoczyć na kolana, wtulić się, strzelać baranki już cichutko mrucząc. Następnie pręży się na wszystkie strony, ugniata koc wokół siebie, ale trzeba trzymać na niej rękę, bo inaczej zaraz jej szuka i zmienia pozycję. Po czym wystawia brzuszek. I to nie jest takie zwykłe - o patrz Duży - oto mój brzuszek. To jest takie dłuuugie prężenie, przeciąganie się, gdzie cały MainCoonoway, niebieski brzuszek jest gotowy na odbieranie pieszczotek.
Potem kicia zasypia na swoim Dużym, tak po prostu - chyba szczęśliwa.
I te zdjęcia poniżej są właśnie z owego szaleństwa.






niedziela, 28 marca 2010

Czyj to brzuszek ...


Ja wiem wiem, że zaniedbałem bloga i obiecuje poprawę. Zebrało się trochę zdjęć i jest też o czym pisać. Na razie na zaczepkę ... czyj to brzuszek jest??

czwartek, 21 stycznia 2010

Telemaniak ...

Wczoraj z zaskoczeniem zauważyliśmy, że Fredek gapi się w telewizor i obserwuje co mu TVP HD serwuje. Leciał akurat spot rozdzielający dwa programy zawierający jakieś ptaszyska na śniegu. Fredek obserwował ptaszole dość uważnie. Czasami nawet niekontrolował ruchu ciała tak jakby za chwilkę miał zamiar pogonić za podskakującymi krukami i srokami. Emi nie zwraca uwagi na te migające obrazki, a Fredek rozsiadł się na szczycie kanapy między nami i obserwował co też ciekawego się dzieje. Spojrzenie Fredka bezcenne :)