czwartek, 3 czerwca 2010

Status ...

Tak wiele się wydarzyło poza życiem naszych kociastych, że nie było nawet kiedy odkurzyć wątku, a jak się czas znalazł to i chęci nie było.

Na chwilę obecną jesteśmy zdrowi choć jutro kontrolnie zabieramy Emuche do weta - bidula zapomniała już do czego służy transporter. Minęły dwa lata więc trza by może o szczepieniu pomyśleć - zobaczymy co powie wet. Emi pewnie się zdziwi, bo ostatnio to gdy w ruch szedł transporter, to w środku lądował Fredek. Jutro Fred zwieje zapewne, a Emi będzie lekko zaskoczona.

Upłynęło już tyle czasu, że gdy dotarłem do starych zapisków z pierwszego forum, to zdębiałem czytając jak to Emi dawkowała czułości. Trudno powiedzieć czy to sprawka Fredka, ale obecnie bywa że mam dość jej umizgów i wymuszonego wpychania głowy pod ramię celem pieszczot.
Zmieniła nam się bardzo mocno Emi. Jest przytulaśna i nawet potrafi przyjść na zawołanie nie wspominając o pokazaniu jej grzebienia. Wtedy przybiega na kolana jak pocisk wystrzelony z procy.

Z Fredem natomiast od czasu do czasu musimy pokazywać sobie kto jest tym najważniejszym kotem w domu. Oj zdarza mu się nawet fuknąć na mnie, ale co zrobić - ustąpić? Ehh - czesania to on zdecydowanie nie lubi, ucieka - a Duży wtedy cierpliwie przyprowadza go spowrotem. Wtedy wie, że ucieczka nic nie daje to mruczy groźnie pod nosem i zamiata ogonem, ale wyczesać trzeba :)
Raz obraził się na mnie i unikał nawet. Gdy zaczepiałem Emi zabawką, to ten stanął w progu salonu i obserwował tylko (gdyby nie foch to już by był na miejscu cioteczki). Przebaczyliśmy sobie jednak i coż chyba zrozumiał, że nie ma co ze mną wojować....














sobota, 3 kwietnia 2010

Królestwo ...

Gdzie można zastać Freuda gdy akurat nie morduje ciotki Emporii? Zakładamy, że nie jest głodny, bo wtedy wiadomo, że okupuje miskę z jedzeniem.
Otóż za swoje królestwo Fredek upatrzył sobie łazinkę, która właściwie jest najcieplejszym miejscem w mieszkaniu. Gdy jest za głośno, a Fredek ma ochotę się wyciszyć to ląduje w łazience. Jest tam kilka miejsc gdzie można go zastać.
Pierwsze - najczęstsze - to wspomniana już miska, która wypełnia całkowicie. Zastanawialiśmy sie jak to robi, że udaje mu się upakować to swoje cielsko w tak skromnej misce - jest przecież taki wielki. On jednak pokazuje, że jest kotem przecież i ze zgrabnością układa się wygodnie, a potem zasypia smacznie.
Jeśli miska jest zajęta, lub nie da się do niej wleźć to pozostaje wtedy kosz z bielizną lub pralka. Ważne, że w łazience ...





piątek, 2 kwietnia 2010

Żółty "kojec" ...

Zainspirowany ostatnim komentarzem jagi postanowiłem pokazać jednak, gdzie Fredek najbardziej lubi przebywać ... i na pewno nie jest to jego dedykowany czerwony kojec, nie jest to żaden fotomontaż i nie jest to zdjęcie sprzed roku :D