Jest jeszcze jedno miejsce - sytuacja - gdy siersciuszki potrafią ładnie i grzecznie obok siebie przebywac. Co rano gdy tylko ktores z duzych wstaje - podnosi sie kurtyna i kotuchy w oknie siedza juz gotowe. Tyle rzeczy ciekawych za oknem sie dzieje, ze to potrafi byc az hipnotyzujace.
Wbrew pozorom i opisom,
Emi i
Fredek lubią swoje towarzystwo, a raczej tolerują się wzajemnie. Każde ma przecież swojego dużego do głaskania, jedzenia nikt sobie nie podbiera, a nawet gdy trzeba to i ucho jeden drugiemu potrafi wylizać ...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz