Sezon letni juz blisko wiec bardzo intensywnie myslimy o "otworzeniu" na stale dla futrzastych nowej przestrzeni - na sloneczku. Podobnoi wtedy i siersci mniej i jakos futro mocniejsze. W kazdym badz razie plany sa co by i Duzym i malym zrobic wakacje przyjemniejsze :)
Zmienilismy kociastym miejsce pokarmowe, smiesznie - Emi zaczela jesc poza miseczka :) Moze takie zmiany sa niewskazane. Fred nie przejmuje sie takimi drobiazgami.
Przezylismy tez najazd znajomych z dwójką rozkrzyczanych dzieci. Tego jeszcze nie było. Zawsze goni je jedno stworzenie dwunożne, atutaj nagle droga ucieczki zostaje przyblokowana przez drugie dziecko - było fukanie, a w końcu Emi schowała się w szafie, a Fred ... właśnie gdzie jest Fred?? Mały kotek - oj mały - znalazł się na lodówce :D
Zdjęcia jakoś nie chcą same się robić, więc wyciągam kilka starych ale bardzo aktualnych fotek...