czwartek, 1 kwietnia 2010

WIęcej ...

Byłem taki zabiegany, że faktycznie zapomniałem o jej urodzinkach. Nie zapomniałem jednak tegoż dnia dać pyszną puszeczkę - tym razem z krabami i kurczakiem.
Z puszeczki Gimpet'a Emi uwielbia najbardziej galaretkę :) Jak wysiorbie wszystko ze swojej miseczki, zaraz pcha łepetynę w miskę Freda. Ten zaś z puszeczek to najbardziej lubi - suchą karmę. Co prawda widząc Emi podnieconą otwieraniem puszeczki też skomle, też się łasi - co wymusza użycie dwóch miseczek i równego podziału. Jednak chwilę po tym, jak dostanie swoją porcję, trochę skubnie, tam spojrzy i powącha, a po chwili szuka czegoś innego i patrzy się Ci w oczy sprawdzając czy nie ogłupiałeś, dając mu takie jedzenie.
Emi w tym czasie zasuwa językiem tak szybko, że aż się krztusi prawie.
Przyjemny to widok - gdy kot twój zajada z apetytem.




3 komentarze:

  1. przepiękna :) wie co dobre.
    Może jeszcze troche Fredka ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Fredzio bedzie dzisiaj wieczorem ... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coraz piękniejsza panna rośnie :) wreszcie można popatrzeć na blue niunię :))))
    a co do Fredka to ..... już jest wieczór ...

    OdpowiedzUsuń