środa, 14 marca 2012

Pożegnanie ....

Najtrudniejszy post jaki było dane mi pisać.
Dzisiaj pożegnaliśmy Fredzia ... Odszedł tak nagle, że nie potrafimy w to uwierzyć.
Jesteśmy zszokowani i ciężko nam poradzić sobie ze stratą.

Niechaj zawsze będzie mu dane ganiać swoją ulubioną, niebieską myszkę ...

3 komentarze:

  1. Bardzo mi przykro :( trudno znaleźć właściwe słowa :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuję straty ... Sami nagle i niespodziewanie straciliśmy Keirę ...

    Mam nadzieję, że znacie przyczynę jego śmierci ... taka wiedza dla jego hodowcy jest bezcenna ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję Wam !!! Moja Murtasia jest młodszą siostrą Fredka i jest to dla mnie szok. Nie wyobrażam sobie siebie na Waszym miejscu....Mam nadzieję, że to nie jakaś enetyczna choroba???? :-(

    OdpowiedzUsuń