Najtrudniejszy post jaki było dane mi pisać.
Dzisiaj pożegnaliśmy Fredzia ... Odszedł tak nagle, że nie potrafimy w to uwierzyć.
Jesteśmy zszokowani i ciężko nam poradzić sobie ze stratą.
Niechaj zawsze będzie mu dane ganiać swoją ulubioną, niebieską myszkę ...
Bardzo mi przykro :( trudno znaleźć właściwe słowa :(
OdpowiedzUsuńWspółczuję straty ... Sami nagle i niespodziewanie straciliśmy Keirę ...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że znacie przyczynę jego śmierci ... taka wiedza dla jego hodowcy jest bezcenna ...
Współczuję Wam !!! Moja Murtasia jest młodszą siostrą Fredka i jest to dla mnie szok. Nie wyobrażam sobie siebie na Waszym miejscu....Mam nadzieję, że to nie jakaś enetyczna choroba???? :-(
OdpowiedzUsuń