Jeśli sądziłem, że jestem gotowy na zrzut hurtowy futra w lato to się pomyliłem. Takiej ilości kłaków z własnej paszczy już dawno nie wyciągałem. Koty czesane regularnie, ale co z tego? Wystarczy chwilę później pogłaskać futrzaka i już sierść unosi się w powietrze.
Dostałem cynk od znajomej, której tutaj serdecznie chce pogratulować decyzji własnej wylęgarni futra :D - że gdy koty puszczane na powietrze to wtedy i sierść mocniejsza i mniej się panoszy. Plan w życie wprowadzony, zobaczymy co przyniesie ...
ale jakie obłędnie piękne to futro :D
OdpowiedzUsuńjeszcze drugie poproszę :D
cisza, pusto, głucho, nie ma nawet kawałka zdjecia, czy dobrego słowa ....
OdpowiedzUsuńnieśmiało zapytam, co tu tak cichutko się zrobiło ???
OdpowiedzUsuń