piątek, 26 listopada 2010

Bardziej mądra być nie mogę ...

I czas na Emulkę. Z tą pannicą to mam taki problem, że jak juz chce jej zrobić zdjęcie to przeważnie wychodzi ono rozmazane. Nie wiem czy to nie wina Fredka, że ona ciągle jest pobudzona, ciągle w ruchu, wiecznie obserwuje. Fakt jak się sczapią z Fredem to futro lata na każdą stronę. Czasami Emi syczy na Freda tak głośno, że aż jej nie poznaje. Ucieka wtedy przed nim a on spryciarz większy podcina ją w locie, ale kiedy ten przestanie gonić to ona kontratakuje. Ale co tu zrobić. Przewaga masy na korzyść Fredka jest ewidentna. Emi waży 4.9 kg i dba o formę. inimalna fałdeczka, a tak to smukłe ciało gotowe do bijatyki z kudłatym.
Emi jak wiecie zapewne to jadłaby tylko mokre jedzonko. Ostatnio podbiera nam odpadki z kosza na śmieci gdy coś się gotuje. Nie wspomnę o paproszkach z ziemi. Ehh. Na szczęście po kupnie karmy Hairball RC kotka wogóle nam się nie zapycha co zdarzało się wcześniej. Teraz zbyteczne jest podawania nawet pasty odkłaczającej, a uwierzcie mi na słowo - letnie futro zgubiła kompletnie. Generalnie jakoś mniej futra ma niż Fredek.
Do czesania nie trzeba jej zapraszać. Wystarczy pomachać grzebykiem i już jest przy Tobie. Potrafi też przyjśc do mnie na zawołanie - połasić się, ale dłużej to ona lubi siedzieć. W nocy oczywiście czas spędza przy mnie gdy nadal jeszcze pracuję, a ostatnio sypia osobno w salonie - coż, może jej przejdzie .... a jakby jej taka Jane sprowadzić do domu to co by zrobiła wtedy z takim intruzem??? ;)

Ahhh.. byłbym zapomniał skąd ten tytuł posta. Otóż mam wrażenie, że Emi poznała moje nawyki tak dokładnie, że wie dokładnie kiedy i jak zareaguję. Wie jaki mam nastrój, kiedy może "przegiąć" włażąc gdzie ją zazwyczaj przeganiam ... słowem - mądrala.







3 komentarze:

  1. W końcu :-) myslałam, ze już przepadliście na amen... jakiś smok was pożarł i trzeba będzie wysyłać ekipe ratunkową.

    Emi - kto by pomyslał, że z niej taka damulka wyrośnie, że ona tylko mokre, że wszystko, nawet głaskanie zawsze ma być na JEJ warunkach. Nic dziwnego, ze Fredek ją denerwuje, zupełnie facet nie czai, ze królowej potrzebna jest przestrzeń i zastępy słuzących :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nareszcie nowe zdjęcia :)
    Emi jest niesamowita, coraz bardziej podobna do swojej nieziemskiej matki - no cudna groźna - uwielbiam to spojrzenie w miaukunach :))))
    A Fredek to przystojny facet, cudnie rośnie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowita niunia, na pierwszej fotce do Belli baardzo podobna :)

    OdpowiedzUsuń