niedziela, 28 czerwca 2009

Prawie z pustynii ...

Zwiedzanie ma to do siebie, że gdy ma się już koty w domu, to potem widzi się je wszędzie. Wtedy trzeba zawsze te nowe obcojęzyczne koty dokładnie obfotografować, a że to cel ruchomy to i fotografowanie trudniejsze. Za to jaka radość z udanego zdjęcia!!
Szczególnie zaś z jednego dumny jestem. ;)
Zainteresowani wiedzą z jakiego

















1 komentarz:

  1. oj fajne,i nie dziwię się, że dumy jesteś :D Czadowe to łaciate pyszczydło ;)

    OdpowiedzUsuń