Zatem jeśli zakładasz buty i sznurówki zaczną podskakiwać to już masz Fredka przy sobie. Bierzesz prysznic, a Fredek zagląda pod kotarę. Jeśli spadnie ci nakrętka od butelki, kremu, kropel to już Fredzio gania ją po podłodze. Zawsze ufnie wobec człowieka, zawsze otwarcie. Skoro ten Duży bawi się tym błyszczącym miejscami przedmiotem, to według Fredka on też przecież może (chociaż poturlać).
niedziela, 14 czerwca 2009
Siłacz ...
Będąc na zesłaniu odświerzam galerię zdjęć i znalazłem kilka nieopublikowanych. Teraz jednak myślę, że warto je pokazać bo w sumie to też część historii Fredka. Jest on tak ciekawym nowych wrażeń kotem, że nie straszne mu żadne przedmioty, a wszystko co tylko porusza się jest potencjalnym kompanem do zabawy. W swojej ciekawości jest przy okazji tak niebywale uroczym, że potrafi jedynie rozbrajać swoim spojrzeniem, a przede wszystkim zachowaniem.
Zatem jeśli zakładasz buty i sznurówki zaczną podskakiwać to już masz Fredka przy sobie. Bierzesz prysznic, a Fredek zagląda pod kotarę. Jeśli spadnie ci nakrętka od butelki, kremu, kropel to już Fredzio gania ją po podłodze. Zawsze ufnie wobec człowieka, zawsze otwarcie. Skoro ten Duży bawi się tym błyszczącym miejscami przedmiotem, to według Fredka on też przecież może (chociaż poturlać).
Zatem jeśli zakładasz buty i sznurówki zaczną podskakiwać to już masz Fredka przy sobie. Bierzesz prysznic, a Fredek zagląda pod kotarę. Jeśli spadnie ci nakrętka od butelki, kremu, kropel to już Fredzio gania ją po podłodze. Zawsze ufnie wobec człowieka, zawsze otwarcie. Skoro ten Duży bawi się tym błyszczącym miejscami przedmiotem, to według Fredka on też przecież może (chociaż poturlać).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz