piątek, 27 lutego 2009

Odkurzacz ...

Fredek to mały odkurzacz. Inne słowo tutaj nie pasuje. Zajada praktycznie wszystko co mu wpadnie do miseczki, i wszystko co cioteczce wypadnie z paszczy podczas gryzienia. Dodatkowo Emi nauczyła go, że jak się kroi kuraka lub inne mięsiwo na blacie to trzaba donoście skomleć i się ocierać. Fredzio robi dokładnie to co Emi, tylko że o pół oktawy wyższym, bardziej piskliwym głosem. Komedia na całego.
Warto wspomnieć, że Fredzio oczywiście jak przystało na młodego osobnika wcina karme dla dorosłych, a Emi w tym czasie wcina kittena - kompletne pomieszanie. Ale Emi wybaczamy, bo bidulka nadal ma jakieś problemy żołądkowe i to od kilku dni. Prawdopodobnie kłaczki, dlatego że wciąż linieje okrutnie. W każdym bądź razie myślę, że idzie na lepsze. Na pewno w kuwecie idzie lepsze, bardziej soczyste :D

Hmmm kotulce zadecydowaly ze jedna kuweta służy do lekkich spraw, a druga do poważniejszych, bardziej ciężkich ... Hmmm :) Przynajmniej wiadomo co się święci po wyborze kuwety.




2 komentarze:

  1. Ale super zdjęcia z tubką :D I właśnie zobaczyłem, że Fredek ma już tak samo szeroki nos jak Emi :D Co to będzie jak dorośnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. zdjęcie z dwoma jęzorkami przy jednej tubce :D - rewelacyjne

    OdpowiedzUsuń