sobota, 2 maja 2009
Majówka ...
Jeśli należysz do grona osób, które lubią dłużej pospać a o godzinie 6 rano w sobotę i to w środku majowego weekendu jesteś na nogach, to może to oznaczać że zachciało Ci się podziwiać wschód słońca. Może też oznaczać tyle, że zapragnęliśmy od dzisiaj zainicjować wczesne wstawanie i po długim tygodniu pracy chcemy z radości rano pobiegać. Ale może jednak mając dwa duże koty wstałeś, bo nie da się zignorować hałasu przewracanego własnego dobytku. Jeśli na przykład twoja stojąca swobodnie lampa gruchnie odpowiednio mocno o parkiet i dodatkowo wystraszy Twoje koty, to paniczna ucieczka winowajców dokłada do rozgardiaszu różne przedmioty jak kubek czy też kosz na śmieci biurowe. I jeśli nie jesteś ze stali lub głuchy to wtedy NIE wstajesz, a wybiegasz z sypialni w nerwach, aby dochodząc do siebie z drżącą wargą sprawdzić co się stało. I widzisz wtedy za sobą - odważnym - jak ustawia się parka teraz już dzielnych urwisów, która uradowana tym że już wstałeś tak jak ty analizuje. Jeszcze z ogonami przy ziemi, jeszcze przez chwilę obserwują razem z Tobą te niby stare, ale w jakże ciekawej nowej aranżacji przedmioty. I gdy w końcu ocenią, że brak zagrożenia to z dumnie uniesioną kitą odchodząc bez słowa przeproszenia, bo "teraz to możesz sobie posprzątać, a potem chodź do kuchni i napełnij miseczkę". Potem siadasz wybity ze snu przy komputerze, a koty najedzone lądują na parapetach, bo "teraz możemy się nareszcie wyspać".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz