piątek, 20 lutego 2009

Otwieramy szampana ...

Myślę, że śmiało można powiedzieć "dokocenie zakończone". Teraz mam już dwa koty. Po przyjściu z pracy standardzik - jedzonko, potem drobne przeciąganie i szok ... kotulce zaczynają się ganiać i nagle widać jedną wielką kulkę niebieskiego

Pozostawiam bez komentarza.




4 komentarze:

  1. to teraz już będzie fajnie, bez stresu - nareszcie sama radość z dwóch niebieskich wagoników ups..... wagonika i lokomotywy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! U nas też pierwsze dokocenie zajęło około tygodnia. Drugie było łatwiejsze ;)

    OdpowiedzUsuń